Ferie, mróz i tradycyjny kieliszek grzanego wina w przerwie między zjazdami… Brzmi jak plan idealny? Z punktu widzenia ubezpieczyciela – niekoniecznie.
Jako ekspert ubezpieczeniowy muszę Cię ostrzec: większość standardowych polis turystycznych posiada wyłączenie odpowiedzialności po spożyciu alkoholu.
Co to oznacza w praktyce? ⚠️ Jeśli ulegniesz wypadkowi, a w Twojej krwi zostanie wykryty choćby promil alkoholu, ubezpieczyciel ma prawo odmówić pokrycia kosztów Twojego leczenia i transportu medycznego. Rachunek za helikopter i szpital w Alpach zostanie wystawiony bezpośrednio na Ciebie.
Ratunek? „Klauzula alkoholowa” 🛡️ To specjalny zapis w polisie, który sprawia, że ochrona działa nawet wtedy, gdy zdarzy Ci się wypić piwo do obiadu czy lampkę wina.
O czym musisz pamiętać?
- OC to nie zawsze dotyczy: Klauzula alkoholowa zazwyczaj chroni Twoje koszty leczenia (KL), ale rzadko obejmuje OC (szkody wyrządzone innym). Jazda po alkoholu to nadal ryzyko regresu!
- Umiar: Klauzula nie jest przyzwoleniem na jazdę w stanie nietrzeźwości, ale zabezpiecza Cię przed skutkami drobnych błędów.
Ekspercka rada: Zanim kupisz polisę „jednym kliknięciem”, sprawdź w OWU, czy zawiera klauzulę alkoholową. Jeśli jej nie ma – jeden „grzaniec” może zrujnować Twój budżet na lata.
👇 Wybierasz się na ferie i chcesz mieć pewność, że Twoja polisa wybaczy Ci lampkę wina? Napisz do mnie – dobiorę dla Ciebie ochronę, która naprawdę działa. 📩



